Wednesday, 23 April 2014

Święto w maju / A Day in May


W maju czeka nas wielkie wydarzenie, czyli Pierwsza Komunia Święta J. Przygotowanie zaproszeń stało się absolutnym priorytetem. Robienie kart sprawia ogromną frajdę jednak  trudno znaleźć na to czas, ale tym razem się uparłam. Bez zbędnych komentarzy przedstawiam wam wynik zmagań :-)
PS. J. bardzo się podobają! Super!

We are looking forward to May and  J's First Holy Communion celebration. I've decided to make the preparation of  invitations an absolute priority. I enjoy cardmaking a lot but it's really hard to find the time. This time though I dug my heels in. Without further ado I give you the finished invite;-)
PS. J loves them ! Yay!






Tuesday, 1 April 2014

Nowe początki { New beginnings}



Od jakiegoś czasu poważnie zaniedbuję te przestrzeń. Wiadomo - życie, powrót do pracy, masa obowiązków - jak u każdego. Ale wiem że sporo osób tu zaglądało dlatego obiecuję spróbować trochę się poprawić. Mam kilka przepisów którymi chciałam się podzielić a i w pracy dzieją się rzeczy o których niedługo opowiem, a które zainteresują tych z artystycznym zacięciem. Tymczasem biegnę na słońce, cieszyć się wiosną ;-)!

I realize I've been neglecting this space for a while now. It figures - life, work and endless chores - I'm sure everybody knows exactly what I'm talking about. Since quite a few people have been popping by over the past couple of years though I've promised to myself I would continue to post stuff in any way I can. I have a handful of nice recipes I'd still like to share and work has been good. Hopefully I'll have some interesting stuff to share especially with those of you who are DIYers and crafters. In the meantime I'm off to enjoy the spring and the sunshine;-)! 






Wednesday, 18 December 2013

Święta pachną ... wypiekami




























Książki są jednym z moich ulubionych prezentów bez względu na okazję. I właśnie kilka dni temu dostałam taki oto wspaniały prezent (dziękuję Kasik!): super wydany zbiór przepisów Doroty Świątkowskiej, która prowadzi bloga o bezpretensjonalnej nazwie Moje wypieki. Przepisów jest mnóstwo - niektóre bardziej tradycyjne, niektóre zainspirowane ulubionymi słodyczami z kawiarni i sklepów np. ciasto a la snickers, misie lubisie, propozycje z nutellą (!) i kilka propozycji zaimportowanych czyli tęczowy tort, tort red velvet albo ciasto z maltesersami. Bardzo mi się podoba  ta różnorodność. Smakołyki są pięknie sfotografowane i w ogóle ta pozycja to czysta radość do czytania i oglądania dla tych, którzy lubią gotować ... albo po prostu jeść ;-) Moje dzieci zaczęły wznosić okrzyki zachwytu na widok tęczowego tortu (po cichu obiecałam sobie że zrobię im go na urodziny) a ja mam wielka ochotę na babeczki ze snickersami i sosem karmelowym. W ogóle jakby ktoś pytał za karmel zrobię wszystko! Można mnie nim przekupywać a nawet lekko szantażować :-) Książka jest świetna -  polecam też na prezent.



Saturday, 7 December 2013

W tym roku ... / This year ...





Co roku obiecuje sobie, że tym razem przygotuję Święta jak z obrazka - dom będzie pięknie wystrojony, razem z dziećmi będziemy robić ozdoby choinkowe, upieczemy ciasteczka, przygotuję kalendarz adwentowy i będę miała radochę z podglądania jak dzieciaki się nim cieszą itp. itd. O tym marzyłam jako dziecko i och, bardzo chciałabym żeby tak było. Niestety, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej - obowiązków zdaje się przybywać w postępie geometrycznym, czasu mało (mało!) a dni pędzą jak szalone (jest już 7 grudnia!). Dlatego w tym roku zrobię 3 rzeczy:

a) pożegnam się ze złudzeniami o filmowych świętach
b) ograniczę liczbę planów do tych, które faktycznie dam radę zrealizować
c) zamiast marzyć, wcielę w życie to co zaplanowałam

Już odnotowałam pierwsze sukcesy! Wreszcie wysupłałam pieniądze i kupiłam (sztuczny) stroik na schody - wystarczy na lata! Chwilowo porzuciłam marzenia o własnoręcznie wykonanym kalendarzu adwentowym i nabyłam uroczy w sklepie Tchibo (niech żyją dni darmowej wysyłki!). Co dzień wypycham kolejne woreczki słodyczami, a dzieciaki ścigają się, żeby zobaczyć co im się trafiło;-) Plus zrobiłam elegancki pojemnik na ołówki według pomysłu Agi P. z fantastycznego, pełnego inspiracji patchworkandco.com. Nie ma on w sumie wiele wspólnego ze Świętami, ale to taki prezent dla samej siebie, więc się liczy. Może to wszystko mało, ale przynajmniej jest ZROBIONE! Święta, możecie nadchodzić - jestem gotowa!




Every year I promise myself that this year I'm going to prepare the storybook Christmas - the house will be beautifully decorated, ma and the kids will make the Christmas ornaments and bake gingernread cookies, I'll even make and advent calendar and enjoy seeing the kids going through the little treats. This is just what I used to dream about as a little girl and oh, I so wish it were so. Nope. The reality couldn't be more different - you know, every year seems to bring with it more and more responibilities, chores etc. time is oh so short, it just flies (it's December 7 already!). That's why this year I'm going to do 3 things:

a) kiss the illusions of pulling off movie-like Christmas goodbye
b)  settle on a few Christmas ideas I can make happen
c) make them happen instead of daydreaming  about it

I already have some success! I finally splurged on a faux pine garland for the staircase - it'll last years! I have momentarily put aside the idea of making an advent calendar myself and instead bought a really cute one at the Tchibo store (long live free delivery days!). Every day I stuff the little pouches with sweet treats and watch the kids race each other to see what they got this time;-) Plus, I just made this super chic pencil jar I saw on the wonderful and inspiring patchworkandco.com blog ran by Aga P. It's not a Christmas project really but it's sort of a present to myself so it counts. Maybe it's not a whole lot but I least I got it DONE. Bring on the Christmas - I'm ready!



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...